AC Milan, siedmiokrotny triumfator Ligi Mistrzów, klub który w latach 90. wyznaczał standardy europejskiej piłki, w ostatnich latach przeszedł przez okres głębokiego kryzysu. Rankingi UEFA, pozycja w Serie A i wyniki sportowe Rossonerich pokazują dramatyczny spadek z poziomu europejskiej elity, choć ostatnie lata przyniosły też sygnały możliwego odrodzenia. Historia mediolańskiego giganta to opowieść o tym, jak szybko można stracić pozycję w futbolowej hierarchii – i jak trudno ją odbudować.
Sezon 2024-25 okazał się brutalnym przypomnieniem, że droga powrotu na szczyt jest wyboista. Milan zakończył rozgrywki jako najgorsza drużyna Rossonerich w ostatniej dekadzie pod względem punktów zdobytych po 33 meczach. Zaledwie trzy tytuły mistrza Włoch w tym stuleciu (2003/04, 2010/11 i 2021/22) świadczą o klubie w niemal terminalnym upadku. Ranking Milanu w UEFA, pozycja w lidze włoskiej i sytuacja finansowa tworzą złożony obraz instytucji balansującej między przeszłością a niepewną przyszłością.
Upadek z europejskiego tronu
Kiedy Silvio Berlusconi sprzedał Milan w 2016 roku, mało kto przypuszczał, że rozpocznie się dekada chaosu. Berlusconi przejął klub w 1986 roku, gdy Milan był finansowo zniszczony i borykał się z problemami w Serie A, zaledwie kilka lat po spadku z ligi. Pod jego sterem Rossoneri zdobyli 29 trofeów, w tym pięć Pucharów Europy. Ale era prosperity dobiegła końca.
Sprzedaż klubu chińskiemu konsorcjum Sino-Europe Sports pod przewodnictwem Li Yonghonga miała przynieść renesans, ale odrodzenie nigdy nie nastąpiło, a Milan pogrążył się finansowo pod własnością Li. Niestabilność finansowa doprowadziła do przejęcia klubu przez Elliott Management w 2018 roku, po tym jak Li nie spłacił €32 milionów kredytu i nie zdołał refinansować pożyczonych od amerykańskiego funduszu hedgingowego pieniędzy.
AC Milan był kiedyś złotym standardem w światowej piłce nożnej. Tym, czym Real Madryt jest dzisiaj, Milan był pod koniec lat 80. i 90. Ale najbardziej szanowany i budzący strach klub na planecie stracił kierunek i znajduje się w stanie chaosu, zarówno na boisku, jak i poza nim.
Ranking UEFA – spadek w hierarchii europejskiej
Rankingi klubowe UEFA bezlitośnie pokazują, jak daleko Milan odpadł od europejskiej czołówki. Współczynnik UEFA Milanu wynosi 66.000 punktów, co plasuje Rossoneri dopiero na około 20. miejscu w Europie. Dla porównania, Inter Mediolan, z którym Milan dzieli stadion San Siro, ma współczynnik 116-119.250 punktów i zajmuje pierwsze miejsce wśród włoskich klubów.
Ranking UEFA Milanu wygląda jeszcze gorzej, gdy zestawimy go z innymi włoskimi rywalami. Roma ma 83.500 punktów, a Atalanta 74.000. To oznacza, że w rankingu klubów włoskich Milan zajmuje zaledwie drugie miejsce – sytuacja nie do pomyślenia jeszcze dekadę temu.
| Klub | Współczynnik UEFA | Pozycja we Włoszech |
|---|---|---|
| Inter Mediolan | 116-119.250 | 1 |
| AS Roma | 83.500 | 2 |
| Atalanta | 73-74.000 | 3 |
| AC Milan | 66.000 | 4 |
| Juventus | 61.250 | 5 |
| Napoli | 59.000 | 6 |
Arsenal znajduje się na 20. miejscu z 67.000 punktami, a żeby dostać się do top 10, Milan musiałby zniwelować różnicę 19.000 punktów z Villarrealem. Atalanta, Inter i Roma to włoskie kluby o wyższych rankingach. Korzyści z głębokiego przebiegu w rozgrywkach widać po tym, że Roma (która miała dwa kolejne finały europejskie) jest na piątym miejscu.
Katastrofalny sezon 2024-25
Sezon 2024-25 przejdzie do historii jako jeden z najgorszych w nowoczesnej erze Milanu. Aby znaleźć drużynę Rossonerich z mniejszą liczbą punktów (43 w tamtym przypadku), trzeba cofnąć się do sezonu 2014-15, gdy Filippo Inzaghi siedział na ławce, a pod koniec sezonu Diavolo zajęło 10. miejsce. Obecnie Milan jest dziewiąty, a dystans do najbliższego prześladowcy (Torino i Udinese na -11) sugeruje, że nie wyrównają ani nie pogorszą tamtego wyniku.
Mając tylko jeden mecz do rozegrania w sezonie 2024-25, Milan był przepastne 18 punktów za drużyną, z którą dzieli stadion, i 19 punktów za prawdopodobnymi mistrzami Napoli. Pozycja Milanu w rankingu Serie A to dziewiąte miejsce – rezultat całkowicie nieakceptowalny dla klubu o takiej historii.
Porażki w pucharach
Mimo wygrania Supercoppa Italii w styczniu, Milan nie zdołał utrzymać regularności w Serie A i poniósł bolesną eliminację w Lidze Mistrzów, najpierw marnując kwalifikację przeciwko Dinamo Zagrzeb, a następnie przegrywając w play-offach z przeżywającym kryzys Feyenoordem. Rozczarowanie związane z utratą kampanii europejskiej w sezonie 2025-26 przyszło tuż po przegranym finale Coppa Italia z Bologną, której zwycięstwo 1-0 dało pierwsze poważne trofeum od 51 lat.
Ranking Milanu w Lidze Mistrzów w sezonie 2024-25 pokazywał chwilowe oznaki poprawy. Rossoneri zajmowali 20. pozycję z sześcioma punktami, z trzema zespołami po obu stronach również na sześciu punktach. Zwycięstwo 3-1 we wtorek dało drużynie Paulo Fonseki dodatni bilans bramkowy, co mogło być kluczowe. Jednak ostatecznie nie udało się awansować dalej.
Protesty kibiców i kryzys wizerunkowy
Frustracja fanów osiągnęła punkt wrzenia w sezonie 2024-25. AC Milan przeszedł przez jeden z najtrudniejszych sezonów w ostatnich latach, a niezadowolenie kibiców dało się mocno odczuć na Stadio San Siro. W proteście przeciwko słabym wynikom i brakowi kierunku drużyny, ultras z południowej trybuny zostawili pustą trybunę przez pierwsze 15 minut meczu z Lazio.
Idąc śladem kibiców AS Romy, którzy miesiące wcześniej pokazali swoje niezadowolenie w podobny sposób, ultras Milanu wysłali jasny przekaz: „Tylko dla koszulki” – fraza, która pojawiła się na gigantycznej fladze podczas meczu. To symboliczny gest pokazujący przepaść między kibicami a zarządem klubu.
Ranking Milanu w oczach własnych kibiców spadł do historycznego minimum. Ultras zapowiadali dalsze protesty, jeśli nie zobaczą zmian w zarządzaniu klubem.
Chaos w zarządzaniu i transferach
Jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji ostatnich lat było odejście Paolo Maldiniego. Choć decyzje takie jak usunięcie legendy klubu Paolo Maldiniego z jego roli dyrektora prawdopodobnie dobrze przyjęły się wśród Curva Sud, słynnych ultrasów Milanu, którzy nie mieli szacunku dla eleganckiego lewego obrońcy, wiadomość, którą to wysyła gdzie indziej, to wiadomość klubu, który stracił swoją tożsamość.
Sezon 2024-25 był pierwszym pełnym sezonem bez Maldiniego na czele i zakończył się gniewem fanów oraz doniesieniami o kluczowych zawodnikach rozważających transfery. Paulo Fonseca był postrzegany jako rodzaj zbawiciela, ale przetrwał tylko sześć miesięcy, gdy były as Zlatan Ibrahimović, obecnie starszy doradca właścicieli, który wyraźnie zajmuje szczególne miejsce w sercach wszystkich Milanistów, napinał mięśnie w zarządzie.
Nieudane transfery zimowe
Zimowe wzmocnienia w postaci Kyle’a Walkera, João Félixa i Santiago Giméneza nie wystarczyły, aby odwrócić sytuację, a przy zaledwie 11 kolejkach do rozegrania Milan potrzebował cudu, aby uratować sezon. Szczególnie rozczarowujący był występ Félixa. Jeden gol w 16 meczach, z czego dziewięć jako podstawowy zawodnik, pokazuje, że Portugalczyk nigdy nie miał być odpowiedzią.
Rafa Leao przynajmniej zapewnił, że jego liczby – 11 goli i 10 asyst – są znacznie bardziej akceptowalne, ale on również zawiódł w wielkich momentach. Santiago Giménez również nie wywarł oczekiwanego wpływu po przejściu z Feyenoordu, podczas gdy Theo Hernández zaczął stawać się czymś w rodzaju obciążenia na lewej stronie.
Finanse – stabilizacja w chaosie
Mimo sportowych problemów, sytuacja finansowa Milanu znacząco się poprawiła pod zarządzem Elliott Management, a później RedBird Capital Partners. Na dzień 30 czerwca 2025 roku AC Milan posiadał €199 milionów kapitału własnego, będącego wynikiem skumulowanych zysków z ostatnich lat, ale przede wszystkim zastrzyki kapitału Elliotta (łącznie €565 milionów), które były niezbędne do restrukturyzacji klubu.
To właśnie w zarządzaniu wynagrodzeniami polityka AC Milanu stworzyła wyraźną przepaść z konkurentami: w porównaniu z sezonem 2019/20 wydatki na wynagrodzenia wzrosły (ze €145 milionów do €160 milionów), ale znacznie mniej niż wzrost przychodów (z €164 milionów do €411 milionów). To pokazuje, że klub jest zarządzany w sposób bardziej zrównoważony finansowo niż kiedykolwiek za czasów Berlusconiego.
| Kategoria | 2019/20 | 2024/25 | Zmiana |
|---|---|---|---|
| Przychody całkowite | €164M | €411M | +€247M (+151%) |
| Wynagrodzenia | €145M | €160M | +€15M (+10%) |
| Merchandising | – | €40M | – |
| Kapitał własny | – | €199M | – |
Porównanie z rywalami
Koszt kadry – suma wynagrodzeń zawodników i amortyzacji praw rejestracyjnych zawodników – pokazuje Juventus wyraźnie z przodu z €337 milionami. Następnie Inter z €280 milionami i AC Milan z €244 milionami. Ranking wydatków Milanu na kadrę jest więc trzeci w Italii, co częściowo tłumaczy problemy sportowe.
Trzy kluby są zasadniczo blisko w przychodach komercyjnych, z Interem na €113 milionów, AC Milanem na €112 milionów i Juventusem na €106 milionów. W zeszłym roku klub RedBird zwiększył przychody ze sprzedaży produktów o €8 milionów, osiągając €40 milionów. Inter również wzrósł, z €24 milionów do €29 milionów. Juventus przyniósł tylko €14 milionów.
Pierwsze sygnały odrodzenia
Mimo katastrofalnego sezonu 2024-25, pojawiły się też pojedyncze jasne punkty. Dzięki zwycięstwu nad Los Blancos, którzy są drugą drużyną pod względem współczynnika UEFA ze 123.000 punktami, Milan przesunął się na 63.000 punktów, co stawia ich na równi z Juventusem na 21. miejscu. Ranking UEFA Milanu zaczął więc rosnąć, choć powoli.
Triumf w Supercoppa Italii w styczniu 2025 roku pod wodzą Sergio Conceição pokazał, że drużyna wciąż potrafi wygrywać trofea. To pierwszy konkretny sukces po zdobyciu Scudetto w sezonie 2021-22. Pytanie brzmi, czy ten pojedynczy puchar może być fundamentem pod większe odrodzenie.
Perspektywy na przyszłość
Problemem dla jednego z najbardziej utytułowanych klubów włoskiego futbolu jest to, kto przejmie to, co stało się zatrutym kielichem pracy. Po katastrofalnym sezonie 2024-25 i braku kwalifikacji do europejskich pucharów, ranking Milanu w oczach potencjalnych trenerów i zawodników spadł dramatycznie.
Krótko mówiąc, jest tak wiele do zrobienia, aby przywrócić Rossonerich do czołówki krajowego i europejskiego futbolu, i to nie tylko Rzym nie został zbudowany w jeden dzień. Pozycja AC Milanu w rankingach wymaga lat konsekwentnej pracy, mądrych decyzji transferowych i stabilności zarządczej.
Ranking historyczny – przypomnienie wielkości
Warto pamiętać, skąd Milan spadł. 19-krotny mistrz Serie A, lista wszech czasów Milanu brzmi jak piłkarska galeria sław, szczególnie z końca lat 80. i wczesnych 90.: Paolo Maldini, Franco Baresi, Ruud Gullit, Marco van Basten, Frank Rijkaard, Marcel Desailly, George Weah, Roberto Donadoni, Dejan Savićević, Roberto Baggio i Cafu, między innymi.
Pod zarządem Berlusconiego Milan zdobył 29 głównych trofeów, w tym osiem koron Serie A, pięć zwycięstw w Lidze Mistrzów UEFA, pięć Superpucharów UEFA, Coppa Italia, siedem Supercoppa Italiana i trzy Puchary Interkontynentalnych/Klubowych Mistrzostw Świata. Ranking trofeów Milanu wciąż robi wrażenie – problem w tym, że większość z nich pochodzi sprzed dekady lub dawniej.
W latach 90. Milan był tym, czym dziś jest Real Madryt. Iconic czerwono-czarne koszulki Lotto z logo Opel były symbolem dominacji i elegancji.
Droga do odbudowy
Odbudowa pozycji Milanu w rankingach wymaga kilku kluczowych elementów. Po pierwsze, stabilności zarządczej – ciągłe zmiany trenerów (Pioli, Fonseca, Conceição w krótkim czasie) nie pozwalają na budowę długoterminowej wizji. Po drugie, mądrej polityki transferowej – inwestycje w graczy takich jak Félix czy Giménez okazały się chybione.
AC Milan pozostaje trzeci w rankingu ogólnych wydatków, choć stopniowo zmniejszał dystans, mogąc zainwestować €247 milionów brutto na rynku transferowym w ciągu ostatnich dwóch lat. Ranking inwestycji transferowych Milanu pokazuje, że klub ma środki – problemem jest ich efektywne wykorzystanie.
Kluczowe będzie również odzyskanie zaufania kibiców. Protesty ultrasów w sezonie 2024-25 pokazały głęboki kryzys relacji między zarządem a fanami. Bez wsparcia Curva Sud, nawet najlepiej zarządzany klub będzie miał problemy z odzyskaniem dawnej pozycji.
Wnioski – między przeszłością a przyszłością
Ranking AC Milanu w UEFA, pozycja w Serie A i wyniki sportowe tworzą obraz klubu w głębokim kryzysie tożsamości. Od czasów sprzedaży przez Berlusconiego w 2016 roku, Rossoneri przeszli przez trzech właścicieli, dziesiątki transferów i kilkunastu trenerów. Efekt? Spadek z europejskiej elity do poziomu klubu walczącego o miejsce w Lidze Europy.
Współczynnik UEFA na poziomie 66.000 punktów, dziewiąte miejsce w Serie A i brak europejskich pucharów w sezonie 2025-26 to najgorsze wyniki od lat. Ranking Milanu wśród włoskich klubów – czwarte miejsce za Interem, Romą i Atalantą – boli szczególnie mocno, biorąc pod uwagę historię klubu.
Czy możliwe jest odrodzenie? Historia futbolu zna przykłady klubów, które wróciły z kryzysu – sam Milan zrobił to po spadku w latach 80., by stać się najlepszą drużyną świata za czasów Sacchiego i Capella. Ale tamto odrodzenie było możliwe dzięki wizjonerskiemu właścicielowi i jasnej strategii sportowej. Czy obecne zarządzanie RedBird potrafi zapewnić podobną wizję? Sezon 2024-25 sugeruje, że droga będzie długa i wyboista.
Ranking pozycji Milanu w europejskiej hierarchii wymaga lat konsekwentnej pracy. Stabilizacja finansowa jest już faktem – teraz czas na stabilizację sportową. Bez niej, AC Milan pozostanie jedynie wspomnieniem dawnej wielkości, klubem żyjącym przeszłością zamiast budować przyszłość.
